
Płytki Ceramiczne W Drugim Gatunku – Oszczędność czy Remontowa Pułapka? Sprawdzamy, Czy Warto!
Remont łazienki, kuchni czy tarasu to zazwyczaj ogromne obciążenie dla domowego budżetu. Ceny materiałów budowlanych szybują w górę, a robocizna kosztuje coraz więcej. W poszukiwaniu oszczędności wielu inwestorów trafia na kuszące oferty: „Gres II gatunek – 50% taniej!” lub „Płytki wyprzedażowe, jakość komercyjna”. Cena potrafi być o połowę niższa niż w przypadku towaru pełnowartościowego. Brzmi jak okazja stulecia, prawda?
Jednak w głowie natychmiast zapala się czerwona lampka: Co z nimi jest nie tak? Czy będą krzywe? Czy popękają po roku?
W tym artykule rozłożymy temat na czynniki pierwsze. Dowiesz się, czym tak naprawdę jest drugi gatunek, jakie wady są dopuszczalne i kiedy zakup takich płytek to strzał w dziesiątkę, a kiedy… wyrzucenie pieniędzy w błoto.
Co to właściwie jest „Drugi Gatunek” płytek?
Aby zrozumieć ryzyko, trzeba najpierw poznać normy. W procesie produkcji płytek ceramicznych, każda partia przechodzi rygorystyczną kontrolę jakości.
- Gatunek I: To płytki, które spełniają normę PN-EN 14411. Muszą mieć idealne wymiary, trzymać kąty, a ich powierzchnia musi być wolna od widocznych wad (norma dopuszcza wadliwe płytki w ilości nie większej niż 5% partii).
- Gatunek II: To wszystkie płytki, które nie przeszły selekcji do pierwszego gatunku, ale wciąż nadają się do użytku. Posiadają wady estetyczne lub niewielkie wady wymiarowe, które nie wpływają na ich trwałość użytkową (nie są pęknięte na pół).
- Gatunek III (czasem zwany PJ – poza jakością): To często odpady produkcyjne, płytki mocno wyszczerbione, popękane lub drastycznie różniące się odcieniem.
Ważne: Drugi gatunek to nadal pełnoprawny produkt ceramiczny. Ma te same parametry techniczne (nasiąkliwość, mrozoodporność, klasę ścieralności) co pierwszy gatunek. Różnica tkwi w estetyce i kalibracji.
Najczęstsze wady płytek II gatunku – na co się przygotować?
Decydując się na tańszy produkt, musisz wiedzieć, z czym przyjdzie Ci (lub Twojemu glazurnikowi) walczyć. Oto lista najczęstszych defektów:
1. Wady szkliwa i powierzchni (kropki, nakłucia)
To najczęstsza przyczyna degradacji do II gatunku. Mogą to być mikroskopijne dziurki w szkliwie (tzw. pinhole), małe czarne kropki, niedolania szkliwa na krawędziach lub przebarwienia.
- Ocena ryzyka: Często wady te są widoczne tylko z odległości 20 cm. Z pozycji stojącego człowieka są niezauważalne.
2. Różnice w odcieniu (tonalność)
Płytki w paczce mogą różnić się od siebie intensywnością koloru bardziej, niż przewiduje to wzornik.
- Ocena ryzyka: W przypadku płytek imitujących kamień, beton czy drewno, różnice w odcieniu są wręcz pożądane i naturalne. Gorzej, jeśli kupujesz śnieżnobiałą glazurę, a co druga płytka jest lekko kremowa.
3. Krzywizna (tzw. banany)
Płytki mogą nie być idealnie płaskie. Środek może być wypukły lub wklęsły względem rogów.
- Ocena ryzyka: To najtrudniejsza wada. Wymaga od glazurnika stosowania systemów poziomowania i grubszej warstwy kleju. Przy dużych formatach (np. 60×120 cm) krzywizna może być trudna do zamaskowania.
4. Błędy wymiarowe (kalibracja)
Płytki mogą różnić się długością lub szerokością o 1-2 mm, a kąty nie zawsze będą idealnie proste (brak kąta 90 stopni).
- Ocena ryzyka: Wymaga stosowania szerszej fugi, aby zgubić różnice. Układanie bezfugowe (lub na mikrofugę) przy II gatunku jest praktycznie niemożliwe.
Kiedy OPŁACA SIĘ kupić drugi gatunek?
Zakup tańszych płytek to doskonała decyzja w konkretnych scenariuszach.
1. Pomieszczenia gospodarcze i techniczne
Garaż, kotłownia, piwnica, spiżarnia, pralnia. W tych miejscach liczy się łatwość sprzątania i trwałość, a nie perfekcyjny wygląd pod lupą. Jeśli na podłodze w garażu znajdzie się mała kropka na szkliwie, nikt tego nie zauważy. Oszczędność rzędu 50-70% jest tutaj ogromnym atutem.
2. Miejsca pod zabudowę
Jeśli planujesz kafelkować ścianę w kuchni, która w 80% będzie zasłonięta szafkami, lub podłogę pod dużą wanną i pralką – II gatunek jest idealny. Wadliwe płytki wykorzystasz na docinki lub schowasz pod meblami.
3. Styl rustykalny i vintage
Jeśli aranżujesz wnętrze w stylu loftowym, industrialnym lub rustykalnym, drobne niedoskonałości, różnice w odcieniach czy nierówne krawędzie dodają autentyczności. Idealna tafla nie zawsze jest pożądana.
4. Ograniczony budżet przy dużym metrażu
Przy powierzchniach rzędu 100 m² (np. cały parter domu), różnica w cenie między 120 zł/m² a 60 zł/m² daje oszczędność 6000 zł. To kwota, za którą można kupić np. wysokiej klasy sprzęt AGD.
Kiedy NIE WARTO ryzykować?
Są sytuacje, w których oszczędność na materiale zemści się na efekcie końcowym.
1. Salon reprezentacyjny i otwarta przestrzeń
W miejscach dobrze doświetlonych, zwłaszcza światłem padającym równolegle do podłogi (duże okna tarasowe), wszelkie nierówności („ząbkowanie” płytek) będą rzucać się w oczy.
2. Płytki rektyfikowane i minimalna fuga
Jeśli marzysz o „szklanej tafli” z fugą 1 mm, zapomnij o drugim gatunku. Tutaj precyzja wymiarowa musi być aptekarska. Drugi gatunek wymusi fugę minimum 3-4 mm.
3. Brak doświadczonego glazurnika
Układanie II gatunku wymaga większych umiejętności. Jeśli planujesz układać płytki samemu (i jesteś amatorem) lub masz ekipę „z łapanki”, efekty mogą być opłakane.
Jak kupować II gatunek, żeby nie żałować? Praktyczny poradnik
Jeśli zdecydujesz się na zakup, zastosuj się do tych zasad, aby zminimalizować ryzyko:
Zasada nr 1: Zobacz towar na żywo
Nigdy nie kupuj II gatunku przez internet na podstawie zdjęcia katalogowego. Jedź do outletu lub magazynu. Poproś o otwarcie 2-3 losowych paczek. Złóż dwie płytki licami do siebie i sprawdź, czy nie „klawiszują” (czy nie kołyszą się). Spójrz na krawędzie.
Zasada nr 2: Kup większy zapas
Przy I gatunku zaleca się zapas 10-15%. Przy II gatunku kup minimum 20-25% zapasu.
Dzięki temu będziesz mógł przeprowadzić selekcję. Najgorsze sztuki odrzucisz lub wykorzystasz na docinki (cokoły, narożniki, miejsca pod szafkami), a najlepsze położysz w widocznych miejscach.
Zasada nr 3: Skonsultuj się z wykonawcą
Zanim zapłacisz, zapytaj swojego fachowca, czy podejmie się układania takiego materiału i… czy nie policzy za to drożej. Czasem glazurnicy doliczają dodatkową opłatę za pracę z trudnym materiałem (więcej szlifowania, poziomowania), co może skonsumować Twoje oszczędności na zakupie.
Zasada nr 4: Pamiętaj o braku gwarancji
To kluczowe: Płytki II gatunku zazwyczaj nie podlegają reklamacji z tytułu wad widocznych. Jeśli po ułożeniu stwierdzisz, że odcień Ci nie pasuje albo widać kropki – producent nie uzna reklamacji, ponieważ wiedziałeś, że kupujesz towar niepełnowartościowy. Gwarancja obejmuje zazwyczaj tylko cechy ukryte (np. mrozoodporność).

Podsumowanie: Gra warta świeczki?
Czy opłaca się kupić drugi gatunek płytek? Tak, ale świadomie.
To doskonały sposób na obniżenie kosztów remontu, o ile zaakceptujesz pewne kompromisy. Kluczem do sukcesu jest selekcja. Jeśli kupisz 25% więcej tańszych płytek i odrzucisz te najgorsze, możesz uzyskać podłogę, która dla laika będzie nieodróżnialna od tej z pierwszego gatunku, a w Twojej kieszeni zostanie spora suma.
Jeśli jednak jesteś perfekcjonistą, który z suwmiarką sprawdza szerokość fugi i irytuje go każda mikroporowatość – dla własnego zdrowia psychicznego dopłać do pierwszego gatunku.





